W ubiegłym roku weszła w życie ustawa, której celem było „uwolnienie Polski od GMO”. Z jednej strony pojawiły się głosy, że nareszcie prawnie zakazuje się upraw GMO, z drugiej strony niektórzy widzą w niej furtkę otwierającą powoli – mimo wszystko – drzwi do ich stosowania.

Len modyfikowany. Co to takiego?

Rzecz w tym, że z ustawy wynika teoretycznie możliwość stosowania inżynierii genetycznej w uprawach na terenie naszego kraju.Trzeba jednak spełnić tak drastyczne warunki, które – zdaniem niektórych – będą odstraszać od podejmowania takich działań. Chodzi między innymi o uzyskanie wielu pozwoleń, w tym od gospodarstw w promieniu 30 km od zewnętrznych granic działek, na których uprawa miałaby się odbywać.

Uwolnienie od GMO a właściwości lnu modyfikowanego

Len modyfikowany. Co to takiego?Wspominam o tym, ponieważ dziesięć lat temu prawie wszystkie media rozpisywały się o niezwykłych efektach badań profesora Jana Szopy – Skórkowskiego z Uniwersytetu Wrocławskiego. Za sensacyjne uznano szczególnie plastry z lnu o nadzwyczajnych właściwościach. Sama o nich niedawno pisałam. Tyle tylko, że owe plastry były właśnie efektem zastosowania metod inżynierii genetycznej, w wyniku której otrzymano len modyfikowany, tak zwany transgeniczny.

Transgeniczny len
Jest autorskim pomysłem prof. Jana Szopy-Skórkowskiego. Profesor i jego współpracownicy po raz pierwszy w historii medycyny zmodyfikowali przy użyciu inżynierii genetycznej len oleisty, wprowadzając do jego włókien geny bakterii, geny grzybów z rodziny Aspergillus oraz geny pewnych roślin (m.in. petunii i ziemniaka). Mimo iż nowy zmodyfikowany len wyglądał wciąż niepozornie, okazało się, że taka modyfikacja na poziomie genetycznym stworzyła z niego niezwyczajną roślinę.

dr n. farm. Marta Kruk

Plastry lniane

Plastry lniane, Naturlen, http://naturlen.eu/produkt/pakiet-10-10×10/

Przyznam, że pisząc o plastrach nie zastanawiałam się nad sposobem pozyskania materiału do ich wytworzenia. Bardziej interesowały mnie ich właściwości stanowiące przełom w leczeniu nawet bardzo starych ran. Ale było coś niepokojącego w fakcie, że od około 2011 roku nie pojawiły się żadne opracowania na ten temat. Ta cisza była zastanawiająca, ponieważ wcześniej wynikami badań zaczęły się interesować inne kraje, a i u nas wzbudziły sensację. Dzisiaj myślę, że wynikało to między innymi z niechęci – potwierdzonej zresztą badaniami – i strachu społeczeństwa przed metodami inżynierii genetycznej w ogóle. Nie bez racji. Uchwalona ustawa tylko to potwierdza. Okazało się jednak, że naukowcy o tym wiedzieli lub przynajmniej przeczuwali kierunki zmian w możliwościach modyfikacji roślin i szukali w tym czasie innego rozwiązania. O tym, czy znaleźli i jakie, piszę w dalszej części.

Zarzuty wobec GMO

Len modyfikowany. Co to takiego?Tymczasem warto wspomnieć o najważniejszych wątpliwościach związanych ze stosowaniem inżynierii genetycznej. Niektóre organizacje sformułowały około 50 zarzutów w stosunku do GMO. Najważniejszy, moim zdaniem to ten, że zmiany wprowadzane metodą inżynierii genetycznej nigdy nie zdarzyłyby się w naturze. Tak poważna ingerencja jest wobec tego nienaturalna i niebezpieczna. Drugi, ważny powód dotyczy naszych przekonań. Mianowicie GMO to dla większości synonim wyłącznie żywności genetycznie modyfikowanej. Jesteśmy przekonani, że jej spożywanie może źle wpływać na nasze zdrowie (nie tyle przez samą modyfikację genów, ile przez to, że umożliwia ona stosowanie dużej ilości herbicydów, czyli pestycydów, na które zmodyfikowana roślina jest podobno odporna). O innych zastosowaniach inżynierii genetycznej mało kto wie.

Len a GMO

A len modyfikowany to nie tylko olej czy nasiona spożywane w różnej postaci. Jego zastosowanie zdecydowanie wykracza poza przemysł spożywczy. Dlatego niezależnie od oceny GMO do jakiej każdy z nas ma prawo i pomimo tego, że ustawa nakłada ograniczenia w uprawie roślin genetycznie modyfikowanych oraz ogranicza rozwój badań postanowiłam wskazać zalety jakie daje (dawał) len modyfikowany.

Korzyści osiągnięte dzięki modyfikacji genetycznej lnu są następujące:

  1. zwiększona została zawartość przeciwutleniaczy (antyoksydantów), które mają silne właściwości bakteriobójcze i przeciwgrzybicze, a dodatkowo zmniejszają liczbę wolnych rodników. Dodatkowo odkażają i mobilizują zdrowe komórki do odnawiania się, a opóźniają obumieranie komórek krwi (można z nich wytwarzać nici chirurgiczne, implanty ortopedyczne)
  2. wysokie stężenie przeciwutleniaczy chroni roślinę przed infekcjami powodowanymi przez grzyby, co racjonalizuje jej uprawę
  3. poprawiły się właściwości mechanicznych włókien lnianych (wprowadzenie regulatora procesu lignifikacji zmniejszyło negatywny wpływ lignin na jakość włókien podczas procesu roszenia)

Powyżej wymienione korzyści z zastosowania modyfikacji dały w rezultacie włókna lniane wyjątkowo mocne i Len modyfikowany. Co to takiego?elastyczne, które nie gniotą się tak jak „zwykłe”. Dlatego „mogą posłużyć do produkcji nie tylko tekstyliów, ale są również idealnym materiałem na opatrunki przeznaczone do leczenia i przyspieszania gojenia chronicznych ran powstałych na skutek owrzodzeń żylnych, miażdżycy, zespołu stopy cukrzycowej i odleżyn, a także ran immunologicznych, hematologicznych i owrzodzeń nowotworowych. Tkanina z włókien „poprawionego lnu” wykorzystana w opatrunkach, oprócz tego, że przyspiesza gojenie, zawiera też kannabidiol, działający przeciwbólowo. To samo włókno uzupełnione o polimer polihydroksy maślanu (dzięki wprowadzeniu genów pochodzących z bakterii Ralstonia eutropha) staje się biodegradowalnym składnikiem biokompozytów, tak wytrzymałym jak typowe syntetyczne materiały używane do produkcji opakowań, klawiatur do komputerów czy desek rozdzielczych w samochodach”¹

4. Olej pozyskiwany z nasion genetycznie zmodyfikowanego lnu zawiera sugerowaną przez Światową Organizację Zdrowia proporcję kwasów tłuszczowych ω-3 i ω-6. Dzięki temu jest zdrowszy, a w związku z wyższym stężeniem przeciwutleniaczy odporny na utlenianie

5. Istnieje szansa na wprowadzenie lnianego antybiotyku, który atakuje bakterie ze wszystkich stron. Jest on również zabójczy na te szczepy bakterii, które były dotąd oporne na klasyczne antybiotyki, zwłaszcza na enterokoki, pneumokoki i gronkowca złocistego.

Czy wobec tego zakaz modyfikacji genetycznej lnu wyklucza profity jakie człowiek pozyskałby dla swojego zdrowia?

I tu wracamy do poszukiwań nowych rozwiązań w badaniach nad lnem prowadzonych przez naukowców. Chodzi o to, żeby uzyskać te same efekty bez ingerencji w geny.

Metody epigenetyczne

Okazuje się, że takie zadanie może się powieść przy zastosowaniu metod epigenetycznych. To alternatywne rozwiązanie dla metod genetycznej modyfikacji roślin. W przypadku lnu ich zastosowanie przyniesie również zwiększenie plonów oraz odporność na choroby. Dążenia, aby je zastosować dałyby takie same korzyści jak w przypadku GMO, na przykład w produkcji materiałów i sprzętu medycznego czy wyposażenia samochodów. Taką technologią zajmują się naukowcy z Zakładu Biochemii Genetycznej Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Wrocławskiego pod przewodnictwem dr hab. Magdaleny Żuk. Celem tych działań nie jest opieranie się na ingerencji w DNA rośliny, ale wykorzystywanie naturalnych procesów np. przez sterowanie procesem metylacji DNA (enzymatyczna modyfikacja prowadząca do wyciszenia niektórych genów).

Dzięki tym metodom próbuje się m.in. zmienić zawartość w lnie związków izoprenoidowych, fenylopropanoidowych, glutationu i innych. Spowodują one, że len będzie bardziej odporny na atak patogenów, da większy plon, czyli większą ilość nasion oraz lepszą jakość włókna i oleju. W efekcie pozwoli również wytworzyć opatrunki lniane o właściwościach gojąco – leczniczych oraz preparaty dermatologiczne używane w przypadkach atopowego zapalenia skóry czy łuszczycy.

Efekty „lnianych poprawek”

Zgodnie z wymogami badań naukowych na ostateczne efekty trzeba jednak jeszcze poczekać. Nie wszystkie struktury genów w roślinach poddają się łatwo tym zabiegom. Jednak naukowcy mogą się już pochwalić dużą ilością wyprodukowanych nasion odpornych na infekcje grzybowe. A na etapie półtechnicznej produkcji są te, z których uzyskuje się idealny olej.

Wypada więc pogratulować naukowcom znalezienia alternatywnej metody, która jak się wydaje, nie wzbudza kontrowersji i nie wywołuje strachu. Cieszyłoby, gdyby owoce tych badań pojawiły się w niedługim czasie.

Źródła:

  • ¹”Len zwyczajny (Linum usitatissimum L.) – znana, a niezwyczajna roślina”, Aneta Adamczuk, Irena Siegień, Iwona Ciereszko, www.biol.uw.edu.pl/library/EDBiS/ebis-2015-3.pdf.pdf
  • swiat-zdrowia.pl/artykuly/len-jak-antybiotyk
  • naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C30682%2Cwroclawscy-naukowcy-pracuja-nad-alternatywna-dla-gmo-metoda-modyfikacji
  • polskawolnaodgmo.org/wp-content/uploads/2015/12/50powodowniedlagmo.pdf
  • USTAWA z dnia 22 marca 2018 r. o zmianie ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych oraz niektórych innych ustaw,  http://orka.sejm.gov.pl/ proc8.nsf/ ustawy/1424_u.html
  • zdjęcie wyróżniające pochodzi z: tygodnik-rolniczy.pl/articles/uprawa/len-oleisty-jak-go-uprawiac
  • pozostałe zdjęcia pochodzą z: https://pixabay.com/pl/